Sztuka plątania nitek

Wpisy z tagiem: teddy bear

niedziela, 15 stycznia 2012

Niby coś tam robię, ostatnio niemoc mi trochę przechodzi, więc może będzie lepiej. Jeszcze lepiej by było, gdyby interniści odkryli smutną prawdę, że propolki nie pomagają na wszystko, byłabym o jakieś 3 tygodnie do przodu.

W każdym razie, żeby nie było, że zupełnie nic nie robię: Różowomiś gambijski:

 

różowomiś gambijski i kurczak

 

Żeby misiu nie było smutno, na zdjęciu towarzyszy mu kurczak autorstwa Andrzeja Graczyka (mam nadzieję, że Autor się nie obrazi, kurczaka bardzo lubimy).

Z założenia miś miał być klasycznie misiowy, brązowo-sraczkowaty i słodki do bólu. Ale typowo misiowe futerko w sklepie kosztowało majątek (za dużo, jak na pierwsze podejście do tematu pluszowego misia), a w normalnej cenie było akurat łososiowe (trudno). Oczka mu wyszły jakieś takie kaprawe (tak, wiem, że można kupić gotowe oczka i nosy- nie miałam siły szukać), a łeb trochę za duży w stosunku do reszty (nie moja wina, że wykrój był ekstrawagancki). Dziecko stwierdziło, że "brzydki", co nie przeszkadza mu w zabieraniu misia nawet do toalety.

Jednym słowem- różowe, krzywe, ohydne- pełen sukces.

Wzór z książki "Baśniowy świat zabawek" Ołeny Makarenko, powiększony mniej więcej dwa razy. Mam uszyć jeszcze "kapitoszkę i kurczaka i pieska". I dinozaura dla męża. Jest spora szansa, że też będą różowe.

O. I tyle na razie, do zobaczenia po następnym przypływie mocy.

* http://deser.pl/deser/1,111857,10924632,Kolejny_gigantyczny_szczur_znaleziony_w_Nowym_Jorku_.html

***