Sztuka plątania nitek

Wpisy z tagiem: Cath Kidston

poniedziałek, 11 lipca 2011

W zasadzie już dawno powinnam napisać, ale dopiero wczoraj zebrało mi się na szycie ;)
A zatem pierwsza część prezentu urodzinowego wygląda tak:

torba wg. Cath Kidston, z tkanin dołączonych do książki

 

Tkanina na torebkę była dołączona do prezentu podstawowego, czyli tej książki:

sew! Cath Kidston- prezent urodzinowy

 

A żeby wpis miał jakiś sens, to popastwmy się nad samą książką ;)
Sew! jest całkiem przyjemnym zbiorem przepisów na rozmaite domowe drobiazgi: poduszki, fartuchy, proste torebki. Jest i opakowanie na iPoda (o ile ktoś ma), i kocyk z aplikacją, i jakieś maleństwa typu ptaszki i pieski, a wszystko to w typowym dla Cath Kidston stylu vintage. Na jednym ze zdjęć znalazłam nawet tkaninę w różyczki identyczną z tą, z której moi dziadkowie mieli pościel. Nie ukrywam, że z chęcią bym taką kupiła, ale jak na złość nigdzie jej nie ma... A może za kiepsko szukam ;)
W każdym razie jeśli lubicie takie klimaty, to Sew! jako inspiracja sprawdzi się doskonale.
Teraz kwestie techniczne: do książki dołączona jest wkładka z wykrojami naturalnej wielkości, wydruk jest kolorowy i- wydaje mi się, bo jeszcze nie korzystałam- jest zrobiony całkiem nieźle. Jako tło jest kratka o boku 1cm, co ułatwia przenoszenie wykroju. Poszczególne kontury mają różne kolory i są rozłożone dość rzadko, więc nie powinno być dużych problemów ze znalezieniem właściwej linii. Arkusz jest zrobiony z papieru zdecydowanie grubszego niż  gazetowy, chociaż mógłby być lepszy.  Ale z całą pewnością nie jest to arkusz wykrojów Burdy- i dobrze.
Oprócz wykrojów znajdziecie dołączoną do książki przyciętą tkaninę, guziki i nawet metkę Cath Kidston (jeśli ktoś musi jej użyć- ja zrezygnowałam), jednym słowem wszystko, co jest potrzebne do uszycia torebki z okładki. Dla dociekliwych: tkanina jest zbliżona konsystencją i grubością np. do tkaniny Frederika z Ikei. Jeśli chodzi o samą torebkę- to nie jest to żaden zaawansowany projekt, nie ma usztywnienia i podszewki, więc sprawdzi się raczej jako ozdobnik w domu niż torebka do codziennego używania. Czyli- jak to z gratisami bywa- dołożono najmniej, jak się dało. W książce jest drugi projekt, który już ma podszewkę, zapięcie i nieco solidniejsze mocowanie paska, i jeśli potraktuje się go jeszcze grubą flizeliną albo kamelą, powinien zdać egzamin.
Co do zawartości merytorycznej, to nie jest to, wbrew temu, co napisano w przedmowie, książka dla zupełnie początkujących. Część “teoretyczna” jest stosunkowo niewielka, to nie jest pozycja dla ludzi, którzy chcą nauczyć się szyć, raczej dla kogoś, kto już wie, jak się posługiwać maszyną albo przynajmniej ma podręcznik szycia. Opisy wykonania są dość precyzyjne, chociaż mam wątpliwości, czy ktoś bez doświadczenia sobie poradzi. Nie ma obrazków krok po kroku, trzeba się wczytać w opisy, znajomość angielskiego może się okazać niezbędna.
Podsumowując- jeśli lubicie ten styl, macie choćby niewielkie doświadczenie w szyciu i szukacie niezbyt skomplikowanych, szybkich projektów, to kupić tę książkę warto. Jeśli szukacie swojej pierwszej książki o szyciu, to Sew! raczej nie będzie dobrym wyborem, ale można ją potraktować jako inspirację obok solidnego podręcznika.

A dla chcących pogrzebać w temacie artykuł o Cath Kidston w Wysokich Obcasach.


***