Wpisy z tagiem: pikowanie
poniedziałek, 20 czerwca 2011
W zeszłym roku odwiedzał nas przez całe lato kot, mieliśmy dla niego zawsze jakiś koci posiłek i generalnie nikomu nie przeszkadzał. W zasadzie byłam gotowa go przygarnąć na zimę, ale najwyraźniej jego właściciele (a raczej gospodarze) wrócili z wojaży, bo pod jesień kot sobie poszedł. Zatem na razie nie mam kota (przynajmniej takiego żywego, bo innego pewnie mam ;) ), ale w ogóle koty lubię i nawet przez lata nabyłam w tej kwestii pewnego doświadczenia. Kiedy zobaczyłam ten wzór, po prostu musiałam go wyszyć: Szybka robota dla oderwania się od UFO ;) Kot ma jeszcze rodzeństwo w postaci ptaszka, ale muszę go uprać przed pokazaniem ;) A ponieważ wyjeżdżam na parę dni i raczej nie będę w sieci, zdaję szybką relację z postępów kołderkowych :) Mam już wypikowane cztery bloki, przede mną jeszcze dwanaście :)
wtorek, 14 czerwca 2011
... które obchodzę... w pracy, tradycyjnie ;) Nie ma to jak być adminem :) Ale jako że nic się nie dzieje, poświęciłam trochę czasu na pikowanie zaległej kołderki i muszę powiedzieć, że ostatnie (tzn. z ostatniego roku, nie żebym co chwila coś kupowała) zakupy maszynowo- ocieplinowe naprawdę czynią różnicę :) A zatem:
A ciekawi, co dostałam, muszą poczekać, bo najważniejsza część programu dopiero sobie do mnie jedzie :) ... które obchodzę... w pracy, tradycyjnie ;) Nie ma to jak być adminem :) Ale jako że nic się nie dzieje, poświęciłam trochę czasu na pikowanie zaległej kołderki i muszę powiedzieć, że ostatnie (tzn. z ostatniego roku, nie żebym co chwila coś kupowała) zakupy maszynowo- ocieplinowe naprawdę czynią różnicę :) A zatem:
A ciekawi, co dostałam, muszą poczekać, bo najważniejsza część programu dopiero sobie do mnie jedzie :) |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
*****
kontakt
Tu zaglądam
Wielkanoc
Wnętrza
Tagi
***
![]()
|