Sztuka plątania nitek

Wpisy z tagiem: crazy quilt

poniedziałek, 24 kwietnia 2006

Zdaje się gdzieś już o tym pisałam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz ;)
Wymyśliłam sobie nową kołderkę, a pewna tkanina (ze szmateksu oczywiście) narzuciła styl. Mój najnowszy patchwork będzie prawie crazy.. Dlaczego prawie- to się okaże za parę miesięcy ;)

Crazy quilt powstał z biedy. Pierwsi osadnicy w Ameryce nie mieli ani zbyt dużo pieniędzy, ani nadmiaru tkanin, więc cięli i przerabiali ubrania na inne ubrania tak długo, jak tylko się dało. Kiedy nie było już czego przerabiać, najmniejsze skrawki nadające się jeszcze do użytku wykorzystywano na kołderkę. Później, kiedy nie trzeba już było tak oszczędzać, crazy quilt stał się swego rodzaju pamiętnikiem. Wykonywano go z resztek ubrań wielu osób, czasem na każdym kawałku haftowano imię i datę urodzenia/ śmierci ostatniego posiadacza. Wtedy właśnie kołderki zaczęły być szyte także z tkanin lepszej jakości, bo wykorzystyywano na nie nie tylko resztki koszul czy spodni, ale i fragmenty sukien i gorsetów i koronki, i najróżniejsze ozdobne tkaniny. Pod koniec XIX w. pod wpływem mody na wzory japońskie, kołderki crazy stały się bardziej graficzne i ozdobne. Pojawił się motyw wachlarza. Jednocześnie zaczęto je szyć nie tylko z konieczności ale i dla rozrywki.
Bogate damy zszywały kawałki wyszukanych materiałów i ozdabiały je różnorodnymi haftami. Było to zajęcie odpowiednie dla ich delikatnych rąk ;)
W latach 20 XX w. crazy quilt stracił na popularności, a późniejsza produkcja przemysłowa wszelkich dóbr w ogóle zmniejszyła zainteresowanie robótkami.
Na szczęście tradycja nie całkiem zanikła i w latach 90 Judith Baker Montano przywróciła modę na crazy. Teraz kołderki są szyte z najprzeróżniejszych materiałów i ozdabiane nie tylko haftem, ale i koronkami, wstążeczkami, cekinami, guzikami, koralikami i tym wszystkim, co da się znaleźć w domu każdej zwariowanej robótkowiczki ;) Nie zmieniło się jedno: crazy quilt jest wciąż świadectwem mistrzowskich umiejętności jego twórczyni- w końcu trzeba być naprawdę szalonym, żeby to wszystko uszyć ;)
Kilka linków na początek:


***