Wpisy z tagiem: haft angielski
czwartek, 17 maja 2007
Zachwyciłam sie właśnie ludowym fartuchem zdobionym haftem angielskim na zdjęciu w przewodniku po Chorwacji (nie żebym się wybierała, ale pooglądać mozna, zwłaszcza kiedy sie ma anginę ;) ). Pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła, to jak bardzo te motywy były podobne do stosowanych u nas w strojach krakowskich i chyba trudno to podobieństwo zwalić wyłącznie na tę samą technikę. Ciekawa jestem, jak to jest z wędrówką motywów hafciarskich w strojach ludowych, ale dziś nie o tym. Haft angielski kusi mnie od dawna, ale nie dotknę się do niego zanim nie skończę pewnego richelieu (nie pytajcie..). Technika ta jest z wyglądu nieco podobna do richelieu, jednak sposób wykonania jest inny. W hafcie richelieu najpierw obdziergiwuje się wszystkie motywy i wykonuje przęsełka, a dopiero na końcu wycina zbędny materiał, natomiast w hafcie angielskim na całej tkaninie wykonuje się wyłącznie podkład (najczęściej drobną fastrygą), a kiedy jest już zaznaczony zarys wzorów, w trakcie roboty przekłuwa się dziurki i na bieżąco je obszywa, często wcale nie tak gęstymi ściegami jak w richelieu (i niekoniecznie ściegiem zadziergiwanym). Małe dziurki robi się przekłuwaczem, np. takim . Zwróćcie uwagę, że za pomocą jednego przekłuwacza można wykonać dziurki różnej wielkości, zależnie od tego, jak głęboko się go wbije. To wyjaśnia również, dlaczego ściegi nie muszą być bardzo gęste: tkanina zazwyczaj nie jest wcale przecięta, a jedynie jej nitki są rozciągnięte i nieco przemieszczone. Ściegi mają tylko zabezpieczyć nici tkaniny przed powrotym na stare miejsce, nie muszą chronić przed rozpruciem. Duże dziurki się nacina, jednak również nie tak, jak w richelieu, gdzie wycięty kawałek tkaniny jest usuwany. w hafcie angielskim należy przeciąć dziurkę na krzyż, podwinąć tkaninę i obdziergać. Jednym słowem nie jest to wcale takie straszne, jak się wydaje, za to efekt wspaniały. Kto nie widział, może zerknąć w kilka miejsc:
Na koniec słów kilka na temat używania haftu angielskiego: najczęściej był stosowany do zdobienia bielizny i pościeli, a w strojach ludowych pojawia się na bluzkach i fartuchach. Nie ma powodu, dla którego nie można by go użyć np. w zazdrostkach na okno lub innych subtelnościach typu woreczek na bieliznę. Zwróćcie jedynie uwage, żeby nie była to rzecz poddawana zbyt dużym napięciom. Mimo wszystko tkanina jest nieco osłabiona i o rozdarcie nietrudno. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
*****
kontakt
Tu zaglądam
Wielkanoc
Wnętrza
Tagi
***
![]()
|