Sztuka plątania nitek

Wpisy z tagiem: gazetki

środa, 13 kwietnia 2011

Przeprowadziłam ostatnio niezbyt kosztowny (na szczęście) eksperyment, bo zależało mi na dwóch konkretnych numerach Cross Stitchera, ale nie miałam ochoty płacić tyle, ile liczy sobie znana wszystkim sieć. Otóż Cross Stitchera i różne inne przyjemne gazetki można kupić w rozsądnej cenie (w wersji elektronicznej) korzystając z usługi Zinio. Zamówić można pojedyncze egzemplarze i całe prenumeraty. Za dwa numery wyszło mi nieco ponad 27zł, czyli sporo mniej niż za jeden papierowy.

Żeby nie było tak zupełnie różowo, to niestety Zinio ma kilka wad i trzeba o nich napisać, tak więc poniżej zestaw za i przeciw :)

Za:

  • cena, naprawdę atrakcyjna, ale bierzcie pod uwagę, że do ceny podanej na stronie doliczany jest vat
  • dostęp do starszych numerów
  • gazetki nie zajmują miejsca na półce
  • możliwość zajrzenia do środka przed zakupem
  • dostęp do magazynów nieosiągalnych w Polsce
  • dostępność na wielu różnych platformach

Przeciw:

  • gazetki mogą mieć zablokowaną opcę drukowania i zakup tego nie likwiduje. To oznacza, że mogą być dostępne tylko jako obraz na ekranie. W przypadku wzorów do haftu jest to cokolwiek uciążliwe. Oczywiście jak człowiek musi, to zrobi screena i sobie poradzi, ale przecież nie o to chodzi w sytuacji, kiedy się zapłaciło za produkt.
  • czytnik jest ciężkawy i dość powolny. Nie ukrywam, że to irytuje.
  • korzystanie z wersji elektronicznej jest nieco kłopotliwe- trudniej ją zabrać do pociągu ;) (nie mam żadnego komputera nadającego się do noszenia na co dzień w torbie)

Efekt eksperymentu?

Na razie uznałam, że potraktuję to jako rozwiązanie awaryjne w sytuacji, gdy na czymś będzie mi mocno zależeć, a nie będzie innej rozsądnej drogi. Raczej nie polecałabym prenumeraty. Jeden numer można wydrukować, a drugi ma tę opcję zablokowaną, czyli nie wiadomo, czego się spodziewać nawet w obrębie jednego tytułu. Jest to oczywiście jakaś opcja dla oszczędzających, w końcu lepsza wersja elektroniczna niż żadna, a cena jest zachęcająca ;), ale jeśli chodzi stronę technologiczną, to wygląda na to, że jeszcze długa droga przed nami :)

Tymczasem Amazon się zebrał w sobie i wysłał moje całkowicie papierowe zamówienie, więc miejmy nadzieję na bardziej pozytywne recenzje ;)

środa, 15 września 2010

Numer 67 mam już od jakiegoś czasu, ale musiałam go spokojnie przejrzeć :) Muszę powiedzieć, że redakcja stanęła na wysokości zadania i wysłuchała czytelników (w tym nas najwyraźniej :) ), bo to wydanie jest naprawdę doskonałe. Jeśli miałabym komuś polecić czasopismo hafciarskie, to ten właśnie numer Inspirations jest na pierwszym miejscu :)

nowy numer inspirations



Co mi się podoba?

  • projekty są mniejsze, nie wymagają pół roku ślęczenia. To ważne dla osób pracujących
  • przetłumaczono nici na takie bardziej dostępne. Oczywiście u nas jest to czasem dostępność dość teoretyczna, ale i tak łatwiej jest kupić wełnę Appleton (przynajmniej jest w UE) niż australijskie ręcznie barwione wynalazki (pewnie są super, ale trochę daleko). Tam, gdzie to miało sens, przełożono kolory na mulinę DMC.
  • większa niż dotychczas różnorodność technik: jest Bargello, malowanie igłą (w mistrzowskim wydaniu Helen M. Stevens), tradycyjnie stumpwork, haft koralikowy (urocze zabawki choinkowe), haft wełną (można łatwo przełożyć na mulinę), aplikacje (w wykonaniu Michelle Hill, autorki książki William Morris in Applique), haft kolorowy i nawet malutki projekt z filcu
  • oprócz głównego projektu w dwóch przypadkach dodano jeszcze bonusy, czyli jak zrobić coś innego korzystając z tego samego przepisu :)
  • szata graficzna nie utraciła nic z urody :)


Poza tym fajną sprawą jest to, że zaproszono do współpracy autorów książek- dzięki temu można “podejrzeć” technikę, zanim się zdecydujemy na zakup nie zawsze taniej pozycji. Mnie interesowała książka William Morris in Applique i teraz już wiem, że dopiszę ją do kolejki zakupowej ;)

Jednym słowem polecam, polecam, polecam :) I nie mam za to żadnych bonusów od wydawnictwa ;)

Gazetka u nas bywa w empikach, ale, ponieważ mam prenumeratę, nie potrafię niestety powiedzieć, ile kosztuje. W każdym razie warto ją przynajmniej przejrzeć :)

piątek, 30 września 2005

Rakam

http://www.rusconi.it/content.jsp?unitid=8051&idsector=rusconi-rakam-sommario

Moje ulubione pismo, jeśli chodzi o haft. Wydawane w jęz. włoskim, miesięcznik. Przedstawia rewelacyjne wzory, bardzo bogate i wymagające dużej pracy i umiejętności. Na pewno nie jest przeznaczone dla początkujących, ale nawet jeśli ktoś jeszcze nie czuje się na siłach, żeby wykonać prezentowane w nim motywy, powinien zajrzeć i zobaczyć, co można ;)

Rakam można bez problemu kupić w empikach. Od czasu do czasu pojawiają się też tematyczne wydania specjalne, np. swetry, święta itp.

 

 

Marie Claire Idees

http://www.marieclaireidees.com/

Bardzo sympatyczna gazetka przedstawiająca, jak w łatwy sposób ozdobić różne rzeczy, od ubrań po elementy wyposażenia domu. Wydawana w jęz. francuskim, kwartalnik. W środku dużo dość łatwych, ale ciekawych pomysłów na wszystko. Warta pochwalenia za lekki, wesoły styl projektów. Opisy są ilustrowane, więc nie ma zbyt wielkich problemów ze zrozumieniem, nawet jeśli kiepsko się zna francuski. Wadą jest cena, ale z drugiej strony jeśli rozbije się ją na 3 miesiące, wcale nie wypada tak drogo.

Do kupienia również w empikach, z bliżej mi nieznanego powodu w dziale "dom".

 

Kram z robótkami

Polska gazetka o wszystkim i o niczym. Prezentuje różne techniki, zarówno haft, jak i szydełko czy frywolitki. Zdarza się trafić w nim na wzory- perełki (np. do haftu krzyżykowego z DMC), ale generalnie poziom jest przeciętny. Zdecydowanie lepiej wypadają wydania specjalne (np. poświęcone haftowi richelieu czy koronkom). Za te wydania stawiam plusik ;) Nie podoba mi się natomiast większość wzorów na krzyżyki- są dość toporne w porównaniu z oferowanymi przez inne pisma czy firmy, pismo lepiej wypada w kategorii koronki niż haft ;)

Tagi: gazetki
11:48, ziczac , inne
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 kwietnia 2005

Wszelkiej maści robótkowych gazetek jest na świecie mnóstwo i chyba tylko nasz rynek sprawia wrażenie przedrukowanego i mocno zubożonego. Na szczęście nie ma żadnych problemów z zamówieniem nawet najbardziej wymyślnych pozycji- trzeba tylko wiedzieć co zamówić ;)

PieceWork Magazine

http://www.interweave.com/needle/piecework_magazine/default.asp

Zajmuje się róznymi technikami robótek, chyba każdy znajdzie coś dla siebie. Na stronie jest przegląd poprzednich numerów i kilka darmowych wzorów- w ramach zachęty ;), stare numery można kupić- co nie jest takie głupie ;)

Muszę przyznać,  że okładki robią wrażenie- różnoorodność technik jest olbrzymia, a robótki wykonane naprawdę na poziomie i z pomysłem. Właściwie już te zdjęcia mogą być niezłym źródłem inspiracji. Na pewno warto obejrzeć.

 

Anna

http://burda.pl/?sub=czytelnicy/tytuly/anna

Najprzyzwoitsze moim zdaniem pismo robótkowe na polskim rynku. Jest tłumaczone z niemieckiego i niestety mocno odchudzone w stosunku do wersji naszych sąsiadów, ale wciąż trzyma poziom i prezentuje największą różnorodność technik. Mocną stroną są kursy w każdym numerze, słabą to, że czasem nie da się u nas kupić potrzebnych do wykonania wzorów nici, tkanin, dodatków. Niewątpliwą zaletą jest stosunkowo duża dostępność innych wersji językowych- jeśli chcemy mieć bogatszą wersję.

Anna posługuje się zdecydowanie najbardziej fachowym językiem (brawa dla tłumaczy ;) ), czego niestety nie można powiedzieć o innych polskich gazetkach.

Burda

http://burda.pl/?sub=czytelnicy/tytuly/burda

Drugie pismo tego samego wydawnictwa- poświęcone w znakomitej większości szyciu. Także tłumaczone z niemieckiego. Bardzo solidne, świetnie przygotowane wykroje, jasne opisy. Zdecydowanie najlepsze w dziedzinie szycia.

Projekty są dostosowane do aktualnych mód i przygotowane w kilku rozmiarach. Zawsze są wykroje dla osób "nadwymiarowych", dodatkowo co pewien czas pojawiają się specjalne wydania większych, mniejszych i tych całkiem małych ;)

Zdarzają się także specjalne wydania z kursem szycia i  w każdym numerze jeden projekt jest opracowany bardzo szczegółowo. Jeśli zamierzacie dopiero uczyć się szyć, na pewno warto sięgnąć po Burdę.

Moje robótki

http://www.kej.wroc.pl/main.php?dzial=gazeta&idgazeta=3

Gazetka, w której jest trochę wzorów rodzimych, trochę przedruków, generalnie nie taka zła. Muszę przyznać, że znacznie się poprawiła w stosunku do pierwszych numerów. Techniki przedstawia różne, najwięcej jest szydełka i haftu krzyżykowego. Niewątpliwą zaletą jest wzór frywolitki w prawie każdym wydaniu, co do wad- wzory na hafty zwykle są jakieś takie nijakie ;)Zdecydowanie lepiej się sprawdza w koronkach :)

Lektura obowiązkowa dla osób robiących frywolitki.

Tagi: gazetki
23:18, ziczac , inne
Link Komentarze (2) »
***