Sztuka plątania nitek

Wpisy z tagiem: embroidery

wtorek, 19 lipca 2011

Czegóż to ja dziś nie robiłam... Ok, porządków nie robiłam i nie byłam w pracy, przyznaję się bez bicia ;) Za to byłam na wystawie makatek. Tak tak, naprawdę ;) I wcale nie w Warszawie, nie w Łodzi, nie  w (wpisz dowolne duże polskie miasto). Byłam na bardzo, bardzo fajnej wystawie w Wołominie.

Kto regularnie czytuje tego bloga, wie, że na słowo makatka, starocie i retro reaguję natychmiastowo, więc kiedy moja mama stwierdziła, że podobno jest wystawa makatek, nie mogłam jej ominąć :)
Było... super. To znaczy pokazano naprawdę sporą kolekcję makatek,  w większości z prywatnych zbiorów, czyli przedmioty, które na co dzień pokutują w szufladach i nie ma szans, żeby je zobaczyć. W pewnym stopniu podzielono wystawę tematycznie, tzn. makatki zostały pogrupowane wg. motywów (kucharki, holenderskie, dzieci itd.). Oprócz samych haftów można zobaczyć też kilka makatek drukowanych i stare wzory odrysowane na kalkach. Całości towarzyszą meble i elementy wyposażenia na oko sprzed 50 lat.

makatka jak moja

Pamiętacie zagadkę? Znalazłam jej siostrę :)

 

makatka z pawiem

Ten motyw bardzo mi się spodobał, zwróćcie uwagę, jak dużo pracy wymagał.

makatka wstrząstająca

 Makatka wstrząsająca ;)

kto rano wstaje

makatka plotkarska

makatka ręcznik

Makatka do zasłaniania ręczników

 

A ponieważ wprosiłam się też do magazynu, znalazłam tam “zbiory” dla zainteresowanych zupełnie innym tematem ;)


saab

saab

 

Wystawę można oglądać w Galerii przy Fabryczce do końca sierpnia
ul. Orwida 22
Wołomin   
pn-pt 10.00-17.00
nd 10.00-16.00

wstęp co łaska

Do wystawy dołączono bardzo ładnie wydany katalog, warto o niego zapytać.

strona galerii

Jeśli ktoś ma ochotę się wybrać, to najłatwiej jest dojechać do Wołomina pociągiem z dworca Warszawa Wileńska, honorowane są bilety ZTM na drugą strefę.

A potem miałam jeszcze wolne popołudnie i robiłam to:



fartuch kuchenny hand made

 

i to:

torba zakupowa koniczyna

 

i jeszcze skonczyłam pikować kołderkę Edka:

kołderka Edka po wypikowaniu

 

Chyba musicie sobie wyobrazić, że jest wypikowana, o północy kiepsko się robi zdjęcia.

Lubię mieć wolny poniedziałek :)

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Nadal nie umiem zrobić porządnego zdjęcia w obecnych warunkach oświetleniowych, więc będzie takie sobie. W ramach przeglądu, czegóż to ja nie zrobiłam, przedstawiam ścienną makatkę, której zapowiedź była już dawno temu.

makatka ścienna/ splasher

Makatka jest prawie- kopią starej makatki, która wisiała w domu moich dziadków. Nie ukrywam, że się do niej przywiązałam. Ale tamta makatka nie nadaje się już kompletnie do użytku, lata wiszenia na ścianie na zmianę z praniem zrobiły swoje. Zarówno oryginał jak i moja kopia spełniają rolę dobrze pokazaną przez angielskie słowo "splasher"- chronią ścianę przed zachlapaniem. Tamta wisiała za wiadrami z wodą- bo w owych czasach nie mieliśmy bierzącej wody (nie jestem aż taka stara, naprawdę). Moja wisi nad stołem w naszej mikrokuchni- i teoretycznie też chroni przed zachlapaniem (chociaż ściana jest zmywalna i zupełnie tego nie potrzebuje), a w praktyce głównie wygląda :)

Makatka miała być z założenia nieidealna, troszkę krzywa, jak to makatki. Wzór został odrysowany z oryginału, który pewnie przynajmniej częściowo też został skądś odrysowany. Co ciekawe, raz widziałam na allegro makatkę z obramowaniem z takich winorośli, ale "wnętrze" było zupełnie inne.  W ogóle nigdy nie spotkałam takiego obrazka w środku, kolorowe makatki też nie pojawiają się zbyt często, zazwyczaj są jednobarwne. Napis jest ewidentnie bezpośrednim tłumaczeniem z francuskiego, przecież po polsku mówi się "Smacznego!"- to też mnie zastanawia. Może ktoś się spotkał z czymś podobnym i podzieli się informacjami?

This splasher is a copy of an old splasher from my grandparents' house. I hanged it over my kitchen table. I saw the vine motif on other splasher but never found the same inner picture. The text is a direct translation of French "Bon appetit!"- and it's strange, nobody says it that way here. The other strange thing is it's colorful while splashers are rather one-colour. Is there anybody who saw something like that?

***