Wpisy z tagiem: haft
wtorek, 19 lipca 2011
Czegóż to ja dziś nie robiłam... Ok, porządków nie robiłam i nie byłam w pracy, przyznaję się bez bicia ;) Za to byłam na wystawie makatek. Tak tak, naprawdę ;) I wcale nie w Warszawie, nie w Łodzi, nie w (wpisz dowolne duże polskie miasto). Byłam na bardzo, bardzo fajnej wystawie w Wołominie. Pamiętacie zagadkę? Znalazłam jej siostrę :)
Ten motyw bardzo mi się spodobał, zwróćcie uwagę, jak dużo pracy wymagał. Makatka wstrząsająca ;) makatka plotkarska Makatka do zasłaniania ręczników
A ponieważ wprosiłam się też do magazynu, znalazłam tam “zbiory” dla zainteresowanych zupełnie innym tematem ;)
Wystawę można oglądać w Galerii przy Fabryczce do końca sierpnia wstęp co łaska Do wystawy dołączono bardzo ładnie wydany katalog, warto o niego zapytać. strona galerii
i to:
i jeszcze skonczyłam pikować kołderkę Edka:
Chyba musicie sobie wyobrazić, że jest wypikowana, o północy kiepsko się robi zdjęcia. Lubię mieć wolny poniedziałek :)
środa, 15 września 2010
Numer 67 mam już od jakiegoś czasu, ale musiałam go spokojnie przejrzeć :) Muszę powiedzieć, że redakcja stanęła na wysokości zadania i wysłuchała czytelników (w tym nas najwyraźniej :) ), bo to wydanie jest naprawdę doskonałe. Jeśli miałabym komuś polecić czasopismo hafciarskie, to ten właśnie numer Inspirations jest na pierwszym miejscu :)
Gazetka u nas bywa w empikach, ale, ponieważ mam prenumeratę, nie potrafię niestety powiedzieć, ile kosztuje. W każdym razie warto ją przynajmniej przejrzeć :)
piątek, 09 lipca 2010
Miałam niedawno urodziny i tradycyjnie zamówiłam robótkowy prezent :) A zatem część pierwsza, bo druga jeszcze w czytaniu ;)
Embroidered Flora and Fauna - three-dimensional textured embroidery Książka dla tych, którzy lubią sobie pooglądać obrazki ;) , fantastycznie zilustrowana, projekty cieszą oczy. W ogóle jest piękną rzeczą do oglądania, nie tylko dla robótkowych maniaków. Książka jest podzielona na 3 części: opis materiałów potrzebnych do wykonania projektów, opis użytych technik i inspiracje+ projekty, gdzie można znaleźć wytyczne, jak się co robi. Na końcu znajdziecie słowniczek ściegów i wzory. Co do zawartości merytorycznej: jest to pozycja zdecydowanie dla osób, które już miały jakieś doświadczenia z haftem, a najlepiej także z innymi technikami. Początkujący raczej się z niej haftować nie nauczy, ale ktoś, kto już próbował wielu rzeczy, znajdzie rzadko opisywane rozwiązania i przede wszystkim świetne inspiracje. Książka dotyczy haftu przestrzennego i generalnie uzyskiwania tekstury, przy czym nie ogranicza się do jednego typu haftu: znajdziecie tu i stumpwork, i haft wstążeczkowy, i sposoby na wykorzystanie wstążek z usztywnionym brzegiem, i haft na podkładzie z filcu, i użycie rozmaitych nici i tkanin, wszystkiego po trochu, całość okraszona zdjęciami prac, które wyglądają niemal jak żywe :) Dodatkowo co pewien czas pojawiają się zdjęcia- inspiracje wykonane wg. klucza kolorystycznego. Podane materiały są niestety mało osiągalne w naszym pięknym kraju, ale na tym cała zabawa polega, żeby sobie radzić z tym, co się ma ;), zresztą autorki zachęcają do eksperymentowania i próbowania innych rozwiązań niż opisane w książce. Jednym słowem: zalety:
wady:
niedziela, 30 maja 2010
Nie zamierzam się wdawać w dyskusje o wyższości prac wykonanych ręcznie nad tymi zrobionymi z pomocą maszyny i odwrotnie. Chcę za to pokazać, że można na maszynie uszyć zupełnie niezwykłe rzeczy i można też im "pomóc" dodając to i owo ręcznie :) Efekt- oszałamiający- zobaczcie sami :)
piątek, 14 maja 2010
Na pewno znacie taki byt jak kanwa do wypruwania, daje się kupić w pasmanteriach i nie jest już niczym nadzwyczajnym. Zwykle używa się jej do haftu krzyżykowego, ale zajrzyjcie do Alicji (w krainie ściegów), która zrobiła mały kurs używania kanwy do wypruwania w sposób niekonwencjonalny :) Do wykonywania równych ściegów przydaje się też taka taśma. Jej główną wadą jest mała dostępność w naszym pięknym kraju. A zaletę ma taką, że łatwo przy jej pomocy haftować najrozmaitszymi ściegami nieliczonymi- po prostu wkłuwając się co określoną liczbę kresek. W ten sposób można uzyskać np. idealnie równy ścieg dziergany :)
piątek, 16 kwietnia 2010
Ze względów oczywistych nie byłam w niedzielę na wystawie, więc recenzji nie będzie. Myślę, że nie straciłam nazbyt wiele, ale jeśli ktoś w jakimś mieście na wystawie DMC jednak był i zechce się podzielić wrażeniami, będę wdzięczna za sygnał. Żeby nie było całkiem nudno, polecam kurs na szydełkowo- haftowaną firankę u Elisse. Baardzo piękna rzecz, no i doskonała alternatywa dla sztucznych smętków w oknach. Ja po prostu nie mam firanek, ale patrząc na prace Elisse, kto wie... ;) Przy okazji i poza tematem- jakiś czas temu pojawiła się w robótkowej blogosferze dysputa na temat bycia kurą domową. Sama się do takiego trybu życia nie nadaję, ale rozumiem, że komuś może to odpowiadać. Tak czy inaczej, przeczytajcie tę notkę, i jeśli wybrałyście pracę w domu, zadbajcie o swoje zabezpieczenie. Zanim będzie za późno. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
*****
kontakt
Tu zaglądam
Wielkanoc
Wnętrza
Tagi
***
![]()
|