Wpisy z tagiem: książki
poniedziałek, 11 lipca 2011
W zasadzie już dawno powinnam napisać, ale dopiero wczoraj zebrało mi się na szycie ;)
Tkanina na torebkę była dołączona do prezentu podstawowego, czyli tej książki:
A żeby wpis miał jakiś sens, to popastwmy się nad samą książką ;)
poniedziałek, 06 czerwca 2011
Jestem już z powrotem w domu, tzn. jestem od czwartku, ale wciąż odkrywam nowe sprawy do załatwienia :) Miałam chwilę na Kraków, niestety nie znalazłam nic szczególnie ciekawego w pasmanteriach, ale może kiepsko szukałam (albo u nas jest za duży wybór ;) ). W ogóle mam wrażenie, że sklepy naziemne jakieś takie są niestabilne, człowiek się przyzwyczaja, a tu już nic nie ma, albo asortyment juz nie ten... i nie tyczy się to wyłącznie Krakowa. Zaczynamy chyba osiągać stan, kiedy bez sklepów internetowych człowiek sobie nie poradzi... Ale żeby nie było, że tak całkiem nic nie upolowałam, to pochwalę się zdobyczą okołorobótkową: Coś więcej się postaram w wolnej chwili o nich napisać, na razie zdążyłam przekartkować. A po powrocie czekało na mnie to:
No i miałam się już- już tymi tkaninami zająć, ale w ten weekend piaskownica była ważniejsza, więc czekam na następną wolną chwilę ;)
wtorek, 28 grudnia 2010
Nie, nie, Szpilka nie zmienia tematyki, chciałabym tym razem pochwalić książkę, która sprawi dużo frajdy robótkującym rodzicom (mam nadzieję, że nie tylko mamom się to zdarza) i dzieciom oczywiście też. Wypatrzyłam kiedyś tę książkę na półce u Julianny, więc zysk z osobistego odbioru zakupów był podwójny ;)
"Krawcowe" Doroty Gellner to zbiór wierszyków o krawcowych i różnych ich przypadłościach. Mam niepokojące wrażenie, że niektóre z tych pań znam ;) A szczególnie jedną ;) Książka jest wg. wydawcy przeznaczona dla dzieci w wieku 4+, ale mój dwulatek ją przejął i pochłania. Czytamy ją każdego dnia. I jeszcze raz czytamy. I mówimy kawałkami wierszyków. I badamy, co znaczą różne nowe słowa. Całe szczęście szafa mamy zawiera najrozmaitsze skarby ;) Mój syn po prostu się z tą książką nie rozstaje, ostatnio zapragnął z nią spać :) Czy może być lepsza rekomendacja? Rodzicom niektóre z tych wierszyków mogą dać do myślenia, ale... nie będę Wam zabierać frajdy ;)
ps. nie mam nic wspólnego z wydawnictwem :)
środa, 13 października 2010
Oczywiście robótkowy ;) Jeśli nie zaglądacie do wiadomości gospodarczych, polecam ten artykuł: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8500005,Bezplatne_dostawy_do_Polski___Amazon_rzuca_wyzwanie.html
Dodatkowych komentarzy chyba nie trzeba :) Idę wybierać lekturę ;)
piątek, 09 lipca 2010
Miałam niedawno urodziny i tradycyjnie zamówiłam robótkowy prezent :) A zatem część pierwsza, bo druga jeszcze w czytaniu ;)
Embroidered Flora and Fauna - three-dimensional textured embroidery Książka dla tych, którzy lubią sobie pooglądać obrazki ;) , fantastycznie zilustrowana, projekty cieszą oczy. W ogóle jest piękną rzeczą do oglądania, nie tylko dla robótkowych maniaków. Książka jest podzielona na 3 części: opis materiałów potrzebnych do wykonania projektów, opis użytych technik i inspiracje+ projekty, gdzie można znaleźć wytyczne, jak się co robi. Na końcu znajdziecie słowniczek ściegów i wzory. Co do zawartości merytorycznej: jest to pozycja zdecydowanie dla osób, które już miały jakieś doświadczenia z haftem, a najlepiej także z innymi technikami. Początkujący raczej się z niej haftować nie nauczy, ale ktoś, kto już próbował wielu rzeczy, znajdzie rzadko opisywane rozwiązania i przede wszystkim świetne inspiracje. Książka dotyczy haftu przestrzennego i generalnie uzyskiwania tekstury, przy czym nie ogranicza się do jednego typu haftu: znajdziecie tu i stumpwork, i haft wstążeczkowy, i sposoby na wykorzystanie wstążek z usztywnionym brzegiem, i haft na podkładzie z filcu, i użycie rozmaitych nici i tkanin, wszystkiego po trochu, całość okraszona zdjęciami prac, które wyglądają niemal jak żywe :) Dodatkowo co pewien czas pojawiają się zdjęcia- inspiracje wykonane wg. klucza kolorystycznego. Podane materiały są niestety mało osiągalne w naszym pięknym kraju, ale na tym cała zabawa polega, żeby sobie radzić z tym, co się ma ;), zresztą autorki zachęcają do eksperymentowania i próbowania innych rozwiązań niż opisane w książce. Jednym słowem: zalety:
wady:
poniedziałek, 24 maja 2010
Robin Atkins udostępniła na swojej stronie książkę o hafcie koralikowym, a raczej o kreatywności i wyrażaniu swoich uczuć przez haft. Bardzo ciekawa lektura dla osób, które chcą sięgnąć po więcej niż samą technikę, albo zobaczyć jak wygląda proces twórczy. To książka dla tych osób, które mają już dość zalegających w księgarniach podręczników dla początkujących :) Szczegóły na stronie http://beadlust.blogspot.com/2010/05/one-bead-at-time-free-download.html
poniedziałek, 15 września 2008
Jakiś czas temu skorzystaliśmy z taniego dolara (i okazji urodzinowej ;) ) i stałam się właścicielką kolejnych robótkowych książek. Jako że jestem teraz mało mobilna, mogę przynajmniej poczytać ;)
Długo czekałam, aż cena w amazonie zrobi się bardziej przystępna i warto było ;) Książka jest świetną lekturą nie tylko dla kołderkomaniaczek, tym bardziej, że w sporej części dotyczy jednak kwestii hafciarskich. W obwolucie znajdziecie dwa tomiki, pierwszy zawiera informacje historyczne (bardzo dokładnie opracowane, są przedstawione zarówno stosowane techniki przenoszenia wzorów, jak i pochodzenie różnych motywów, ściegi, mnóstwo odwołań- z ilustracjami- do starych katalogów i książek) i prezentacje oryginalnych redworkowych kołderek (też każda z opisem i wyszczególnionymi ciekawostkami). Druga część to zbiór klasycznych motywów stosowanych w technice redwork, gotowych do wykorzystania. Podzielone są na grupy tematyczne, np. kwiaty, koty, ptaki itp. Można oczywiście użyć ich w zupełnie inny sposób, niekoniecznie trzeba od razu szyć kołderkę. Książka zawiera sporo rozmaitych ciekawostek, dla osób zainteresowanych tematem jest na pewno pozycją obowiązkową. Będzie również ciekawa dla tych, którzy niekoniecznie szyją, ale chcą poszerzać wiedzę. W tej książce jest naprawdę dużo treści. Dodatkowym atutem jest piękne wydanie- obwoluta-pudełeczko, papier kredowy,dużo fotografii i ilustracji. W sam raz do czytania na zimowe wieczory. A potem- kto wie... ;)
wtorek, 29 stycznia 2008
Ostatnia pozycja w cyklu prezentowo-świątecznym: Pulled Thread Embroidery Moyry McNeill. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich może się nie podobać tym, którzy kupują książki dla kolorowych obrazków- jest czarno-biała. Nie jest to też książka dla zupełnie początkujących. Żeby ją w pełni wykorzystać, warto mieć już jakieś doświadczenie w ażurku ściąganym (a najlepiej na półce również jakiś podstawowy kursik, który pokaże, co i jak). Co więc jest w niej takiego dobrego? Książka nie jest podręcznikiem, raczej zbiorkiem ściegów (prostszych i bardzo zaawansowanych), które można wykorzystać w ażurku ściąganym. Oprócz tego znajdziecie rozdział poświęcony historii tej techniki (z fotografiami prac znajdujących się w brytyjskich muzeach) oraz spory i bardzo pouczający rozdział o projektowaniu haftu z wykorzystaniem ażurku. Moja wersja książki to reprint wydania z lat 70 XXw. Przedstawione projekty mogą się z tego względu wydawać nieco specyficzne, jednak nie o przepisy na gotowe rzeczy w tej książce chodzi, a o pokazanie możliwości techniki. Mówiąc krótko: polecam zaawansowanym, którzy szukają ciekawych rozwiązań, odradzam początkującym, bo książka może się okazać za trudna i zniechęcić do haftu.
sobota, 12 stycznia 2008
Kolejna pozycja w zestawie: Royal School of Needlework Embroidery Techniques Ta książka znalazła się w zestawie z kilku powodów, a najważniejszy jest taki, że została stworzona przez pracowników i studentów Royal School of Needlawork, co samo w sobie jest rekomendacją. W środku znajdziecie opisy kilku technik: malowanie igłą, crewel (haft cienką wełną), haft czarny, haft złoty. W każdym z rozdziałów jest przestawiona historia danej techniki, trochę informacji, jak sobie z różnymi rzeczami poradzić i kilka projektów ułożonych od bardzo łatwego wzornika po wzór dla zaawansowanych. Na końcu jest słowniczek wykorzystywanych ściegów. Oczywiście każda z tych technik sama w sobie wystarcza na grubą książkę, więc jeśli nie macie absolutnie żadnego doświadczenia, książka może się okazać nieco zbyt uboga jeśli chodzi o wyjaśnianie podstaw. Jej ogromnym atutem jest nacisk na rozwijanie umiejętności i pokazanie, jak można projektować własne prace i jak jeden temat może być wykorzystany na wiele sposobów. Jednym z projektów, który pojawia się w opisie każdej techniki, jest obrazek z irysem- ten sam, ale za każdym razem zrealizowany w inny sposób. Jest to właściwie książka- kurs, która prowadzi od rzeczy podstawowych po bardzo zaawansowane- szczególnie dla tych, którzy nie bardzo mogą się wybrać do RSN, a bardzo by chcieli, i dla tych, którzy szukają własnej drogi, nie tylko gotowych wzorów. Całość wydana porządnie, z kolorowymi fotografiami i sporą porcją tekstu- przyzwoita znajomość angielskiego jest raczej wskazana, żeby w pełni wykorzystać tę książkę. Polecam osobom, które już miały trochę doświadczeń z haftem i chcą się w tej dziedzinie rozwijać.
czwartek, 10 stycznia 2008
Dziś poświątecznie (bo fajny prezent dostałam ;) ) Prezent widać na obrazku powyżej. Dziś na tapetę wjeżdża nr 1, czyli Mary Thomas's Dictionary of Embroidery Stitches To książka zdecydowanie dla wszystkich, którym nie tylko krzyżykowo w duszy gra. Każdy ścieg jest przedstawiony na obrazku tak, żeby zrozumieć, jak się go robi, nawet jeśli nie zna się perfekcyjnie angielskiego. Dodatkowo na każdej stronie jest zdjęcie wzornika z każdym z przedstawionych ściegów. Całość jest podzielona na ściegi liniowe, do robienia obwódek, do wypełniania płaszczyzny itd. Jest też trochę ażurów i ściegi do łączenia tkanin. W środku jest opisanych podobno ponad 400 ściegów (nie liczyłam, ale jest ich naprawdę dużo), w tym takie, których w zasadzie nigdzie wcześniej nie spotkałam. Pozycja niemal obowiązkowa, zwłaszcza że należy w zasadzie już do dziedzictwa robótkowego. Po raz pierwszy została opublikowana w 1934 r i doczekała się ogromnej ilości wznowień. Jest to książka zarówno dla początkujących, którzy chcą się nauczyć prostych ściegów, jak i dla zaawansowanych, którzy szukają czegoś nowego, trudniejszego, albo po prostu chcą urozmaicić swoje prace.
wtorek, 29 maja 2007
Spieszę donieść, że w księgarniach leżą już dwa kolejne tomy książki "Polskie Stroje Ludowe" Ewy Piskorz-Branekowej i że są równie świetne jak tom pierwszy. Tym razem przedstawione stroje są mniej znane i popularne, więc tym bardziej warto do owych książek zajrzeć i sprawdzić, czy przypadkiem nie trzeba poszperać po strychach w okolicy ;) Ja w każdym razie czekam na więcej, zwłaszcza że inne wydawnictwa na ten temat są praktycznie nieosiągalne, a książki o tak dobrej szacie graficznej chyba jeszcze na naszym rynku nie było.
wtorek, 01 maja 2007
Zapuściłam trochę blog ze względów urlopowych, ale już się poprawiam :) Na dziś zdobycz z urlopu, czyli niedawno wydana książka- podręcznik o szyciu ubrań: "Proste i modne szycie" Connie Amaden-Crawford. Książka jest bardzo fajnie skonstruowana, pokazuje, jak uszyć poszczególne elementy stroju metodą krok po kroku, z przyzwoicie wykonanymi ilustracjami. Przypomina mniej więcej instruktaże z Burdy Krok po kroku, tyle że zawiera znacznie więcej treści. Znajdziecie w niej zarówno informacje dla bardzo początkujących, jak i dość skomplikowane, np. jak uszyć listewkę ("rozporek") w rękawie koszuli, czy wszyć różne rodzaje suwaków. Duży plus za pokazanie kolejności szycia całych ubrań i jasny układ tematów. Książka nie jest niestety pozbawiona wpadek tłumacza, ale mimo to osoby, które chcą spróbować swoich sił w szyciu, powinny do niej zajrzeć, natomiast nie jest to pozycja dla tych, którzy kupują książki robótkowe dla pięknych zdjęć i kolorowych obrazków- tego w niej nie znajdziecie ;) Tak czy inaczej- warto się wybrać do księgarni i przynajmniej ją przejrzeć :)
środa, 11 kwietnia 2007
Na dziś propozycja lektury, trochę kosztowna, ale dla osób zainteresowanych tematyką jest to właściwie pozycja obowiązkowa: The Art of Manipulating Fabric Książka traktuje dokładnie o tym, o czym mówi tytuł, czyli o rozmaitych sposobach przetwarzania tkaniny dla uzyskania efektów przestrzennych. Dowiecie się z niej, jak robić fałdki, szczypanki, falbanki, przymarszczenia, pikować, robić patchworki typu bisquit, wykorzystać yo-yo i o mnóstwie innych rzeczy, których nie całkiem potrafię przetłumaczyć na polski ;) Pozycja ta jest przeznaczona dla osób, które sztuką tkaniny zajmują się profesjonalnie lub dla bardzo zapalonych hobbystów. Od razu uprzedzam, że nie znajdziecie w niej przepisów na gotowe wyroby, ani kolorowych zdjęć. Jest za to sporo ilustracji przedstawiających każdą technikę i bardzo solidne, szczegółowe opisy. Na fotografiach przedstawiono przykłady zastosowania każdej techniki na białej tkaninie, dzięki czemu można dokładnie przyjrzeć się zarówno jak coś zrobić, jak i jaki efekt powinno się uzyskać. Jest to książka w pewnym stopniu do oglądania, ale przede wszystkim do czytania, więc polecam osobom nieźle znającym angielski, zwłaszcza że warto ją dokładnie przestudiować. Może zastąpić niezły kurs (o ile takich rzeczy można się gdzieś w tym kraju nauczyć). Ponieważ kosztuje sporo, nie będę namawiać na nią osób, które szyją sporadycznie, a eksperymentują jeszcze rzadziej, chyba że maja kaprys nauczyć się więcej i spróbować swoich sił. Nie jest to też typ poradnika najczęściej spotykanego na polskim rynku, tzn. nie "dajemy ci gotowy przepis i wzór, a ty nawet nie musisz myśleć", a solidny podręcznik i książka pełna inspiracji, które można rozwinąć korzystając z własnej wyobraźni. Jednym słowem książka dla wszystkich, którzy lubią szyć i próbować nowych rzeczy :)
poniedziałek, 23 października 2006
Na początku się poskarżę, że popsuła mi się karta z aparatu i nie wiadomo, czy zdjęcia z Łodzi będą kiedykolwiek :( Do rzeczy. Na dziś polecam (bardzo bardzo) książkę Ludowe wyszycia i hafty na Śląsku Barbary Bazielich. Nie jest to książka tania, ale warta swojej ceny. W środku spora część teoretyczna (historia, opis charakterystycznych technik i motywów, podstawowe ściegi), a do tego ogromny zbiór wzorów pochodzących ze strojów ludowych (również z dokładnym opisem, na jakim stroju i skąd pochodzącym dany motyw się znajduje). Pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdej osoby, którą interesuje sztuka ludowa. UWAGA: warto poszperać na allegro, bywa taniej!
sobota, 13 maja 2006
... przyjechała do mnie tydzień temu i gdybym tylko miała więcej czasu... ;)
środa, 05 kwietnia 2006
Temat wyszedł przy okazji zupełnie innej rozmowy, a może się przydać i innym :) Tak się składa, że mam całkiem sporą kolekcję książek robótkowych, a szczególnym uczuciem darzę te o polskich haftach i koronkach ludowych. Na szczęście nie jest tak źle, jak by się mogło wydawać, i od czasu do czasu na rynku pojawia się nowa pozycja na ten temat. Kto szpera na aukcjach i w muzeach, ma szansę też na starsze wydawnictwa, czasem bardzo dobre, chociaż nie wydane tak pięknie jak najnowsze.
wtorek, 24 stycznia 2006
Tym razem książka on-line, jedna z ciekawszych, jakie znam: Stara i doskonała, mnóstwo instrukcji, wzorów, i piękne ryciny. Kategoria ideał książki robótkowej ;)
sobota, 12 listopada 2005
Muszę powiedzieć, że rynek się nam obudził i ostatnio coraz więcej pojawia się książek robótkowych i to niezłych. Dziś na tapecie nowość: Haft wełną wydawnictwa Świat Książki. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
*****
kontakt
Tu zaglądam
Wielkanoc
Wnętrza
Tagi
***
![]()
|