Sztuka plątania nitek
***
niedziela, 12 stycznia 2014

Pojawiła się ostatnio na fejsbukowej grupie Warszawa szyje dyskusja o wykończeniach szwów. Uwaga, że spora część rzeczy sprzedawanych jako rękodzieło jest w sumie marnej jakości, przyniosła komentarze typu "bo na kursach tego nie uczą", "bo nie ma tutoriali", "bo w instrukcjach szycia o tym nie piszą" itp.

Nie bardzo wiem, czego w takim razie uczą na kursach szycia (nigdy na żadnym nie byłam, może ktoś się podzieli doświadczeniem?)- i, przede wszystkim- za co biorą pieniądze. Tutoriale, oczywiście też są, o ile się wie, czego szukać. W instrukcjach do wykrojów zazwyczaj szczegółowych opisów nie ma, bo zapewne twórcy wykrojów wychodzą z założenia, że za szycie bierze się ktoś, kto szyć potrafi.

Skąd zatem dowiedzieć się czegoś więcej o samej technice szycia? W dobie komputerów może to się wydać dziwne, ale warto sięgnąć po źródła papierowe. W zalewie kolorowej szmiry poszukajcie książek może mniej efektownych, ale z wartościową treścią.

Co warto czytać?

Jeśli chodzi o pozycje polskie, na pewno warto sięgnąć po książkę Zofii Hanus "Jak szyć". Nie jest, co prawda, szczególnie kolorowa, ale zawiera informacje o najprzeróżniejszych technikach krawieckich. Z niej dowiecie się wszystkiego, czego nie uczyli na kursie ;) O wykończeniach szwów też ;)

Książka jest bardzo przyzwoicie zilustrowana, nie trzeba zgadywać, co autorka ma na myśli:

"Jak szyć" można bez problemu kupić na allegro, za naprawdę niewielkie pieniądze.

Nieco nowsza i niezła jest książka "Proste i modne szycie" Connie Amaden- Crawford. Drażni w niektórych miejscach tłumaczenie, ale istotnych rzeczy się z niej jak najbardziej dowiecie. Osobiście, gdybym miała wybierać, wolałabym "Jak szyć", co nie znaczy, że nie jest to książka wartościowa. Książka jest osiągalna obecnie na rynku, nie wiem, czy wersja wydana przez Łucznika czymś się różni od tej z wydawnictwa Liber.

Trzecia książka po polsku to właściwie leksykon ściegów. Jest przydatna, jeśli chcecie się dowiedzieć, co właściwie potrafi wasza maszyna i owerlock też.

Uwaga! "Sciegi krawieckie" Lorny Knight nie są podręcznikiem szycia, nie dowiecie się z tej książki, jak wszyć rękaw czy uszyć spodnie. Ciężar przeniesiono na pokazanie zastosowania poszczególnych ściegów- ręcznych i maszynowych. Jest też rozdział dotyczący szwów. Książka sama w sobie jest całkiem wartościowa jako uzupełnienie robótkowej biblioteczki. Do kupienia na allegro (szukajcie w rozsądnej cenie- bywa poniżej 30zł)

 

I jeszcze dwie świetne książki po angielsku:

"Complete guide to sewing" wydawnictwa Reader's Digest

Jeśli gdzieś ją spotkacie, nie zastanawiajcie się. Jest to bardzo solidnie zrobiony podręcznik, w którym znajdziecie chyba wszystko :) Język obrazkowy ułatwia zrozumienie ;), opisy są bardzo szczegółowe. Uważam ją za najlepszą szyciową książkę w mojej biblioteczce. Można ją kupić na amazonie, a ja mój egzemplarz... wygrzebałam w szmateksie za 10zł.

Na koniec perełka dla tych, którzy chcą wskoczyć na profesjonalny poziom szycia:

"Couture sewing techniques" Claire Shaeffer to pozycja dla osób, które już coś potrafią, a chciałyby osiągnąć w szyciu mistrzostwo ;) Opisuje techniki szycia i wykańczania ubrań w krawiectwie haute couture. Fascynująca lektura, po tej książce już nigdy nie zechcecie kupować ubrań w sieciówkach ;) Wadę ma tylko jedną- trzeba dobrze znać angielski, żeby z niej skorzystać, same obrazki w tym przypadku nie wystarczą. Jeśli macie zamiar kupować coś na amazonie- wybierzcie tę książkę :)

Tagi: książki
17:56, ziczac
Link Komentarze (10) »
czwartek, 02 stycznia 2014

Nie miałam ostatnio inwencji i trochę też czasu na blogowanie. Czy ktoś mnie jeszcze pamięta?

Coś tam się w tym roku działo, począwszy od zaległych bombek za rok jeszcze poprzedni ;) Niektórych rzeczy tutaj jeszcze nie pokazywałam, może ktoś widział to i owo na FB:

bombkichusta_entrelacchusta_paski1fartuch_duzyfartuch_edek
lalle_1resztkocykszalik_na_mrozytorebka_dla_juliikocyk_delight2
rozowy_kocyk2sniadaniowkifrozen_leaves
DSC03775
2013, a set on Flickr.
Tak czy inaczej życzę sobie więcej czasu i siły, żeby ogarnąć wszystkie sprawy, które się nawarstwiły ostatnimi czasy. I jeszcze trochę czasu na robótki.
A Wam- nowych pomysłów i też czasu, żeby je zrealizować :)
ps.
Zastanawiam się, czy obecna formuła bloga nie wyczerpała się już zupełnie... Może czas już na coś nowego? Co sądzicie?