Sztuka plątania nitek
***

koronki

wtorek, 11 września 2012

Dziś twórczość szpitalna ;)

Jeśli zdarzy się Wam (oby nie!) spędzić blisko 3 tygodnie na oddziale pełnym kobiet w ciąży/ kobiet z dziećmi, docenicie możliwość odizolowania się od świata. Zwłaszcza jeśli jedyną dostępną rozrywką jest płatna telewizja (ja w ogóle nie mam w domu telewizora i właściwie nie oglądam od 17 lat- szpital przekonał mnie o słuszności tej decyzji), a wszystkie rozmowy dotyczą dzieci, strasznych chorób ciążowych i ew. tego, który lekarz przystojniejszy. Życie szpitalne jest równie potworne jak w Guantanamo- zawsze się świeci światło i zawsze jest głośno, a kiedy ktoś rodzi- same wiecie... O prywatności można zapomnieć- nawet w łazience. O postulatach akcji "Rodzić po ludzku" też- pięknie brzmią na papierze, rzeczywistość niestety jest daleko w tyle...

Ale wracając do tematów robótkowych: w szpitalu skończyłam chustę, o której będzie kiedy indziej i popełniłam takie trzy serwetki:

serweta szpitalna 1

serweta szydełkowa szpitalna 2

serweta szydełkowa szpitalna 3

Oczywiście wszystkie trzy w ramach pozbywania się nadmiaru Traditions ;) Jeszcze jedna jest w drodze- mam nadzieję, że ostatnia ;)

Nie ukrywam, że robótki to jedna z niewielu rzeczy, które w takim miejscu pozwalają nie zwariować. Jeśli zamierzacie rodzić, spakujcie szydełko!

środa, 08 sierpnia 2012

Czy pokazywałam już te serwetki? Nie? Zdjęcia się kiszą już od roku na dysku? No to prossszz:

 owalna serwetka szydełkowa

serwetka szydełkowa z łukami

serwetka szydełkowa- ananasy

serwetka szydełkowa w kształcie rombu

mała serwetka szydełkowa

gwiazdki szydełkowe choinkowe

gwiazdki frywolitkowe, frywolitki

serwetka szydełkowa- małe ananasy

 

W zeszłym roku postanowiłam pozbyć się pewnej ilości kordonka zalegającej pod łóżkiem... Prawdę mówiąc robiłam i robiłam i wciąż był... Wciąż jest... Zrobiłam tymczasem jeszcze kilka drobiazgów, też je pokażę w najbliższym czasie. A kordonka jakby wcale nie ubywało. Jeśli ktoś szuka naprawdę wydajnych nici, to Traditions są wydajne, jakby co. I wcale nie miałam dziesięciu motków, tylko napoczęte dwa. Teraz na tapecie jest całkiem spora serweta, ciekawe, czy zostanie, czy zabraknie ;)

ps. wzory serwetek szydełkowych pochodzą w znakomitej większości z gazetki Robótki ręczne, a frywolitek od Renulka i z książki Tatting patterns and designs autorstwa Gun Blomqvist i Elwy Persson

ps2. oczywiście frywolitki są z Aidy, też jej mam za dużo...

wtorek, 28 czerwca 2011

Wróciłam z zupełnie niezagranicznych wojaży :) A po drodze wróciłam do szydełka:

koronka do zasłony w kuchni

Jest tego 120 cm, jeszcze nieuprane, dlatego nie wygląda szczególnie wyjściowo. Będzie dołem zasłony.

Wróciłam też do kwestii pozbywania się nadmiaru zasobów. Koronka została zrobiona z nici zalegających w pudle pod łóżkiem. Są tak wydajne, że... nadal są. I to w dużej ilości. Na dodatek nie wiem, co to za nici konkretnie, bo zgubiłam banderolę. Grubość w każdym razie 20, w typie Traditions, chociaż nie widać charakterystycznych gruzełków. Znalazłam tego dwa rozgrzebane motki i nadal je mam, bo się okazało, że trzeba się mocniej przyłożyć do ich zużycia, a zużyć trzeba, bo są duże i zajmują miejsce.

Wróciłam też do klimatów wiejskich w zakresie od skansenów do wsi sprzed lat trzydziestu? pięćdziesięciu? Chodzi za mną stylistyka z czasów troszkę dawniejszych niż lata 90- to chyba widać? Powiedzmy, że przez tydzień byłam u siebie.

Winnica

 

piątek, 29 stycznia 2010

Teri Dusenbury na swoim blogu ostatnio publikuje swoje wzory frywolitek. Uprzedzam, jeśli nie dysponujecie wiadrami czasu i rękami z gumy, nie wchodźcie tam ;) Wzory są barrrdzo ładne i na dodatek trudne, dla doświadczonych i ambitnych frywolitkomaniaczek, ale co bardziej skomplikowane techniki mają swoje opisy, więc jest to gratka dla osób, które chcą się uczyć czegoś nowego.

Przy okazji polecam lekturę tym, którzy wciąż jeszcze wierzą, że wszystkie wspaniałe frywolitkowe techniki wymyślił pewien pan ;P

niedziela, 13 grudnia 2009

Heh, miało być freeformowo, ale najpierw będzie szybki link w typie świątecznym ;)

Olla z Modern spotyka vintage przygotowała kurs, jak zrobić szydełkową śnieżynkę. Myślę, że nawet początkujący sobie bez problemu poradzą, więc zaglądajcie jak najszybciej :)

poniedziałek, 19 października 2009

Teri Dusenbury zechciała się podzielić częścią swoich zbiorów, dokładniej rzecz biorąc tą, którą można już legalnie publikować :) Dzięki temu możecie skorzystać z kolekcji książek z wzorami frywolitkowymi Ann Orr:

http://teritatbitdusenbury.blogspot.com/search/label/anne%20orr%20tatting%20book

Zaglądajcie i cieszcie oczy :) W tych książkach jest ogromny zbiór drobnych motywów i koronek, ale znajdą się też i większe rzeczy. W każdym razie jest to nieoceniona pomoc przedświąteczna ;)

niedziela, 02 sierpnia 2009

Jak napisała Bietas, spotkanie w Warszawie tym razem przesuwa się na 16.08. Ponieważ parę osób wyraziło chęć nauczenia się frywolitek, wrzucam listę rzeczy, które mogą się okazać potrzebne :) Przy okazji- więcej osób deklarowało się, że woli się zgłosić na nauki ;) we wrześniu, ale jeśli ktoś ma silną potrzebę w sierpniu, to postaram się być :)

Co się przyda na początek:

  • 2 czółenka (ja używam takich z szydełkiem, a jeśli kupicie bez, to bedzie potrzebne też cienkie szydełko)
  • twardy niezbyt cienki kordonek w dwóch wyraźnie różniących się kolorach. Osobiście polecam Aidę Coats'a, nie cieńszą niż 10 (cienkie się trudno pruje), Floretta też jest ok. Może żeby nie wydawać pieniędzy bez sensu, umówcie się np. że jedna osoba przyniesie motek białej, a druga czerwonej (albo w innych kolorach, to nie ma znaczenia) i się wymienicie, 2 kolory są potrzebne tylko na samym początku, dla wytłumaczenia, jak to działa ;)
  • nożyczki- mogą się przydać, ale pokażę, jak sobie poradzić bez

Na później będą jeszcze przydatne takie rzeczy (ale do nauki podstaw nie musicie ich przynosić):

  • igły z tępym czubkiem do schowania nitek (takie jak do haftu krzyżykowego)
  • koraliki z otworami na tyle dużymi, żeby przeszedł przez nie kordonek złożony na dwa (oczywiście b. cienki kordonek= mniejsze koraliki)
  • cienkie szydełko, które się zmieści w otworze koralika (nr 14, 16 są naprawdę cienkie ;))
  • nawlekacz do koralików (taki jak do igieł, ale z długim drucikiem)
  • nawlekacz do igieł (najlepszy typu "blacha", a nie ten z drucikiem, ale bez też sobie można doskonale poradzić)
  • niezbyt mały spinacz biurowy
  • kawałek tekturki albo inne coś do nawinięcia potrzebnej nici
  • więcej czółenek i jeszcze więcej czółenek i więcej fajnych nici :)

Oczywiście jeśli macie pytania, to zapraszam :)

 

Aaaa, gdyby się znalazł ktoś, kto mi pokaże, jak się posługiwać pięcioma drutami, to wdzięczna będę niezmiernie. I za koronki klockowe też ;)

sobota, 18 października 2008

Nie, nie zwariowałam. W tym roku przed świętami na 100% nie będę mieć dość czasu, żeby zrobić cokolwiek, a ozdoby świąteczne same się nie upiorą i nie naciągną ;) Nie mówiąc już o tych, które się same nie zrobią ;)

A zatem, ponieważ czasu już wcale nie tak dużo, sezon ozdobowoświąteczny uważam za otwarty ;)

Na pierwszy rzut poszła gwiazdka wg. wzoru Marka Myers'a, moje pierwsze podejście do frywolitek celtyckich:

 

i obowiązkowo początek prania i naciągania zbiorów z lat poprzednich:

Christmas preparation

To chyba najbardziej pracochłonna część całej imprezy, a zbiór jest znacznie, znacznie większy... ;)

W każdym razie jeśli nie chcecie się zarobić w grudniu, warto już pomysleć o działaniu, a i Boże Narodzenie będzie przyjemniejsze, jeśli nie wykończycie się robiąc wszystko na ostatnią chwilę.

Gdyby komuś brakowało pomysłów,  na stronie The Victoria Sampler znajdziecie sporo pomysłów na haftowane ozdoby świąteczne. Całkiem za darmo :)

wtorek, 30 września 2008

Jak wiadomo "w branży", pewien pan tu szaleje...

Nie będę mu robić reklamy, niech skiśnie we własnym sosie, za to proponuję zabawę w poszukiwanie nowych źródeł inspiracji i poszerzenie horyzontów:)

Jak wiadomo, większość zdrowych na umysle ludzi szuka stron frywolitkowych korzystając z mniej więcej europejskich języków, czyli wpisuje w wyszukiwarce słowa typu tatting, Occhi, frivolite. Czemu nie spróbować poszukać w miejscach bardziej egzotycznych? Zakładam, że frywolitki nie są dziedziną ograniczoną do naszego kręgu kulturowego ;)

Na początek dla twardzieli podaję hasło do poszukiwań:

梭编

 

(trzeba sobie chińską czcionkę zainstalować) 

tak, tak, po chińsku. Niestety nie znam się zbyt dobrze na tym języku, ale gugiel ładnie reaguje na powyższe znaczki :)

Dla zachęty takie dwa znaleziska:

http://fluan21.pixnet.net/blog/category/203985/1

http://service.photo.sina.com.cn/show_fpic.php?type=orignal&pic_id=4e8187ab4426571a43b5a

Szukajcie, inspirujcie się, i nie zapomnijcie się podzielić :)

wtorek, 04 grudnia 2007

Na szybko, bo ostatnio mój czas jest niespodziewanie mało rozciągliwy :|

 Ponieważ czasu mało, szybki pomysł, jak wykorzystać bombki, których czas świetności już jakby upłynął ;)

Jak zrobić koralikowe ubranko na bombkę 

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać całkiem nowe bombki, ale jeszcze lepiej zużyć np. stare paskudne plastikowe (choćby takie z Ikei po paru sezonach). To też dobry sposób na bombki w pokoju dziecięcym- "ubranka" są bardzo efektowne (a jak wiadomo dla dzieci nie ma nic lepszego niż dużo błyskotek ;) ), a plastikowe bombki się nie stłuką, kiedy mały zwiadowca postanowi sprawdzić, co jest na szczycie drzewka ;)

niedziela, 07 stycznia 2007

Na dziś dwie rzeczy: pierwsza robótkowa częściowo, a druga częściowo kalendarzowa.

1. strona dla wszystkich, którzy robią sobie listę obietnic noworocznych, albo po prostu lubią różne rzeczy zaplanować, czyli 43 rzeczy, które masz zrobić . Czemu nie zaplanować sobie robótek? 

2.  strona dla świrów frywolitkowych (takich jak ja),  czyli frywolitka na każdy dzień . Każdego dnia roku 2007 będzie publikowany wzór na frywolitkę. Do kolekcjonowania i robienia.

Przypominam też, że ruszył Take a Stitch Tuesday , czyli  co tydzień eksperymentujemy z jednym ściegiem. Mój wzornik na ten tydzień można zobaczyć tu

wtorek, 05 grudnia 2006

Spory wybór i ładne wzory, a to wszystko za darmo:

http://www.be-stitched.com/tattingpatterns.asp

Polecam :)

piątek, 08 września 2006

...czyli challenge.

 To ostatnio dość popularna forma rozrywki w świecie robótkowym. Najprościej mówiąc jest to projekt polegający na umówieniu się, że uczestnicy wykonają jakąś rzecz wg. ściśle określonych reguł, ale każdy będzie ją interpretował na własny sposób. Każdy uczestnik publikuje efekt swojej działalności, a wszyscy razem uczą się, jak można na różne sposoby wykorzystać tę samą ideę.

Na dziś blog 25 Motif Challenge, którego uczestnicy wykonują 25 drobnych form frywolitkowych:

http://25motifchallenge.blogspot.com/ 

inne pomysły:

  • wyhaftuj motyw korzystając z przedstawionego wzoru. Możesz używać dowolnych ściegów i kolorów.
  • zrób frywolitkowy woreczek o wymiarach 10x20 cm, koniecznie użyj koralików
  • używając tylko dwóch konkretnych rodzajów ściegów  (ale różnych nici i kolorów) wyszyj pocztówkę. Wzór dowolny.
  • zrób skarpetki w paski
Pomysłów na challenge mogą być tysiące, wszystko zależy od zainteresowań uczestników. To bardzo rozwijająca forma, pozwala na uruchomienie wyobraźni, a także na poprawienie techniki, bo wymusza zachowanie konkretnych ram i jednocześnie nie pozwala na bezmyślne naśladownictwo.
niedziela, 30 lipca 2006

Lato w pełni, można szaleć ;)  Na dziś propozycja nie do odrzucenia dla posiadaczek przekłutych uszu (ja się do nich niestety nie zaliczam) i zręcznych rąk:

http://www.cosediprocida.it/earing.htm

 Wydaje mi się, że jedyną niedogodnością w przypadku takich kolczyków jest to, że nie da się w nich kąpać, tak samo zresztą, jak w szydełkowym bikini. Za to wystąpić w Sopocie na molo- czemu nie ;)

Swoją drogą lato sprzyja koronkom- wszelkie ażurowe narzutki, sweterki, chusty itp. wynalazki aż proszą, żeby je pokazać na opalonym ciele ;) Ważne tylko, żeby nie przesadzić- "dziurawy" top, spod którego wygląda bieliźniany stanik w centrum Warszawy o 7 rano to ani eleganckie, ani wakacyjne, ani szalone- w każdym razie braku gustu nikomu tego lata nie życzę :)

 

środa, 19 lipca 2006
Zapuścił mi się nieco blog, tak to niestety bywa, że czasu mam mniej niż zajęć ;) I chociaż dorobiłam się wreszcie tych paru literek przed nazwiskiem, to odrabianie zaległości trwa i trwa (niestety).

Na dziś pomysł przewrotny i niepokojący. Przewrotny, bo przecież najczęściej czerpiemy inspiracje z natury, ale rzadko próbujemy ją w naszą twórczość ubierać. Rodzi się pytanie (i stąd niepokój), czy naśladownictwo może być piękniejsze od natury? Uciekam już od Platona, a bohatera notki zobaczycie tu:
http://www.flickr.com/photos/87218875@N00/135134485/
niedziela, 27 listopada 2005

Kto powiedział, że musimy się dać zalać fali tandetnych ozdób z supermarketów? Czasu jest jeszcze troszkę i można się jeszcze pobawić w robienie ozdób :) Tym razem szydełko:

I nie mówcie, że nie ma na to czasu ;)

 

czwartek, 30 czerwca 2005

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, ile jest rodzajów koronek? Ja nie próbowałam nigdy policzyć, ale to ogromna ilość. Dla ciekawych- wrzucam dwa linki:

wielka księga o koronkach- uwaga- w pdf.

"trochę" koronek na dobrych zdjęciach

U nas najczęściej wykonuje się koronki szydełkowe i tylko one mają niezliczoną ilość odmian. Do tego dochodzą koronki igiełkowe, klockowe, haftowane na tkaninach lub tiulu, filet, frywolitki, makrama (tak tak, to nie tylko wieszaki na doniczki), koronki robione na drutach, a wszystko to ma jeszcze mnóstwo wersji, ciekawa jestem, czy kiedykolwiek udało się komukolwiek zebrać to wszystko. Nawet Therese de Dillmont nie opisała dokładnie wszystkich możliwych wersji koronek :)

Ciekawa jestem, czy znacie jakieś jeszcze, pewnie coś zgubiłam ;)

czwartek, 02 czerwca 2005

Lato w pełni (wręcz nie do wytrzymania ;) ), więc czas na trochę letnich klimatów.

Skoro mamy lato, słoneczko, nadmiar wolnego czasu, to można się brać za klocki ;) A żeby nie popsuć sobie humoru gigantycznym UFO, najlepiej wziąć się za coś niewielkiego i w letnim klimacie. Nie ma chyba bardziej letniego motywu niż motyle :)

Żeby było nie całkiem entomologicznie, dorzucam linki do darmowych wzorów:

czwartek, 07 kwietnia 2005
Zakładki to bardzo wdzięczny motyw do wykonania. Są niewielkie, więc nie trzeba zbyt wiele czasu do osiągnięcia zamierzonego efektu, dają ogromne możliwości, bo bez problemu można zastosować najróżniejsze techniki, pozwalają na "wyżycie się" osobom, które dopiero zaczynają się uczyć plątania nitek- a nie ma nic przyjemniejszego, niż stworzenie w godzinę małego cacka w technice, na którą zawsze się miało ochotę, ale nigdy nie było okazji ;)
Na początek zakładki frywolitkowe:

czwartek, 31 marca 2005

Reticella to jedna z najpiękniejszych i najbardziej pracochłonnych koronek. Zalicza się do grupy koronek igiełkowych. Wymaga niestety ogromnej cierpliwości i precyzji- nie jest to technika dla niecierpliwych.

Reticella powstała XV w. Nieco przypomina bardzo rozbudowaną mereżkę- bo właściwie wyszła od haftowania na polu pozostawionym po wysnuciu nici. Można ją wykonywać bezpośrednio na tkaninie, co wymaga jednak dużych umiejętności, lub w sposób typowy dla koronek igiełkowych, czyli na podkładzie z tekturki, i naszywać na tkaninę. Motywy zwykle są geometryczne, bardzo bogate, wypełniane ściegami właściwymi dla koronek igiełkowych.

nieduży kurs:
http://www.needlearts.com/articles/article_8/article_8.html

poczytaj, zobacz:
http://lace.lacefairy.com/ID/ReticellaID.html

inne linki:
http://www.italiainvita.it/uk/work/reticello.shtml

Wzory na te koronki często sa publikowane we włoskim piśmie "Rakam".

wtorek, 22 marca 2005
czwartek, 03 marca 2005

Co prawda ten blog ma traktować o plątaniu nitek, a zaplątane druciki pozostawmy elektronikom (niestety wiem coś o rozplątywaniu ;) ), ale w tym wypadku miejsce jest jak najbardziej odpowiednie.

 O ile robienie czegokolwiek z miękkiego drutu na szydełku ma jakieś szanse powodzenia, o tyle niektóre techniki (np. frywolitki, większość technik hafciarskich) są raczej ciężko przekładalne na taki materiał. Tymczasem ktoś wielce pomysłowy i mający utalentowaną mamę (chyba) stworzył z drutu... koronkę klockową. Właściwie rodzi się pytanie, dlaczego dopiero teraz ktoś wpadł na taki pomysł, w końcu ta technika aż się prosi, żeby wykorzystać coś innego niż nici, w każdym razie był w tym jakiś przebłysk geniuszu ;)

Tutaj zobaczycie bohatera dzisiejszej notki (i jego dzieło):

http://www.kantopleiding-nko.nl/Foto/Joep/Hek.html


Chyba nie muszę więcej dodawać :)

środa, 02 marca 2005

Zgodnie z daną niegdyś obietnicą dziś będzie troszkę o tym, co można zrobić z koronki czółenkowej.

Frywolitki wydają się bardzo delikatne, ale w rzeczywistości są bardzo mocne. Można je łatwo wykorzystać do zrobienia torebki, oczywiście trzeba włożyć coś do środka, żeby nie wyszły same dziury ;)

W przeciwieństwie do serwetek, torebkę jest bardzo łatwo zaprojektować samemu, kolejne rzędy koronki mogą być identyczne, łatwo też wyliczyć wzór na tę samą liczbę słupków.

Gdzie podpatrzeć:

http://www.morninggloryantiques.com/collectTatting.html

http://www.fadenzeit.de/occhi/sonstiges_gelberbeutel.htm

http://www.astro.psu.edu/users/nousek/tatting.html

Strona z różnymi ciekawymi torebkami:

http://www.yakimavalleymuseum.org/costume/purses.html

czwartek, 20 stycznia 2005

Te drobne delikatne koronki pochodzą z Ameryki Południowej. Początkowo miały wyłącznie kształt koła i promieniste wzory- stąd nazwa jednego z ich typów- Sols. Oczywiście swoją popularność zyskały dzięki Wyspom Kanaryjskim, a w szczególności Teneryfie.

Wykonuje się je na specjalnym szablonie z wypustkami, wokół których owija się nici "osnowy" , a następnie pomiędzy nie wplata nici "wątku". Można też założyć "osnowę" na odpowiednio podziurkowanej tekturce, na której naszywa się najpierw nici mające przytrzymywać "osnowę". Na Wyspach Kanaryjskich rozpina się nici nie na szablonie, a na szpilkach wbitych w kawałek drewna.

Teneryfki mają zwykle kształt koła lub kwadratu, ew. czegoś zbliżonego do tych dwóch.

Kilka przydatnych adresów:

 

http://www.realce.es/la_encajera/JORNADAS/roseta.htm

http://lace.lacefairy.com/ID/Tenerifhttp://www.realce.es/la_encajera/JORNADAS/roseta.htmeID.html

http://www.tkukoulu.fi/~tiikkala/kansainvaliset_kasityot/teneriffapitsi.htm

Po polsku można poczytać o robieniu i historii teneryfek w książkach Jadwigi Turskiej "Koronki" i Marii Steczek "Koronkarstwo"

piątek, 07 stycznia 2005

Zadanie dość trudne, ale tak mi się zebrało na mini przewodnik o szydełku. W tym wpisie spróbuję zebrać techniki i rodzaje szydełek- oczywiście nie będzie to notka wyczerpująca temat, a jedynie zajawka na przyszłość ;)

Jednym słowem- co my tu mamy:

  • takie sobie całkiem zwykłe koronki szydełkowe 
  • koronki koniakowskie, czyli wynalazek polski jak najbardziej ;)
  • koronki irlandzkie- z Irlandii jak sama nazwa wskazuje, naśladują koronkę igiełkową
  • szydełko wykorzystane do produkcji ubrań wszelkich (powiedzmy, że dzianiny) i różnych rzeczy przydatnych w domu (a czasem nieprzydatnych ;) )
  • koronki brugijskie naśladujące koronki klockowe, a o niebo łatwiejsze do wykonania (chociaż nie aż tak delikatne)
  • szydełkowy filet, czyli naśladownictwo prawdziwego filetu (siatki na igliczce)
  • szydełko tunezyjskie , czyli skrzyżowanie szydełka i drutu do robótek, efekty też trochę skrzyżowane ;)
  • podwójne szydełko  (ang. crochenit), nie mam pojęcia, jak się nazywa po polsku, o ile się nazywa, ma haczyki z obu stron, a sama technika jest bardzo podobna do szydełka tunezyjskiego
  • makrama szydełkowa, czyli coś bardziej zblizone do koronek igiełkowych niż koronki irlandzkie, ale wciąż mające nieco wspólnego z szydełkiem
  • crotatting, czyli szydełkowanie skrzyżowane z frywolitkami, potrzebne jest do tego dość długie szydełko, najlepiej z grubszą rączką i dość szczególnie wyprofilowane- równe na całej długości jedynie z malutkim wcięciem na haczyk
  • locker hook, czyli wyplatanie dywaników na kanwie za pomocą szydełka skrzyżowanego z długą igłą (z jednej strony haczyk, z drugiej ucho igielne)
  • można jeszcze robić na szydełku rozmaite rzeczy przestrzenne, typu domki , kwiatki i inny taki drobiazg,
  • i można robić biżuterię
  • można też użyć dodatkowego narzędzia i mamy szydełkowanie na widełkach

Ciekawe, o czym zapomniałam ;)

Pewnie jeszcze kilka punktów tu dodam :)

 
1 , 2