Sztuka plątania nitek
***
Blog > Komentarze do wpisu

Jak się nie narobić

No właśnie. Posiadanie dzieci skłania do poszukiwania rozwiązań pozwalających zrobić różne rzeczy w czasie dziesięć razy krótszym niż normalnie. A kiedy się chce patchwork z upierdliwych do cięcia elementów, czasu ma się mało, noża zostawić na wierzchu nie można, i na dodatek nie wiadomo, kiedy znów się trafi wolne pół godziny, zaczyna się szukać rozwiązań alternatywnych. Dziś udało mi się dziś zrobić zdjęcia, więc będzie szybki kurs cięcia sześciokątów :)

Osoby, które bawią się scrapbookingiem, mają ułatwione zadanie :)

Potrzebny zestaw wygląda tak:

zestaw do cięcia sześciokątów

Co jest na obrazku:

  • maszynka do wycinania (w moim przypadku Big Shot, ale nada się pewnie każda zjadająca grube wykrojniki)- ze sklepu scrapbookingowego
  • dwa wykrojniki do sześciokątów o różnych rozmiarach- j.w.
  • dziurkacz szczypcowy robiący zwykłą okrągłą dziurkę (8,90zł w papierniczym)
  • papier na szablony i tkanina

 

Parę słów o wykrojnikach:

Do cięcia tkanin potrzebne będą grube wykrojniki, takie jak na zdjęciu (moje są z serii Sizzix Bigz). Cienkie "blaszki" raczej sobie nie poradzą. Wybierając wykrojnik sprawdźcie, czy w opisie ma cięcie tkanin. Cena takiej zabawki nie jest niska, ale z drugiej strony, kiedy się przeliczy czas potrzebny do wycięcia tysiąca sześciokątów z papieru i drugiego tysiąca z tkaniny, okaże się, że warto było zainwestować ;)

Istnieją też maszynki i wykrojniki innych firm dedykowane do tkanin, ale w polskich sklepach niestety ich nie spotkałam. Zdecydowałam się na Sizzix-a, kiedy... zaczął robić wykrojniki do patchworku :D

Wykrojniki mają z boku opis, co ułatwia poszukiwania w pudle ;)

wykrojniki do patchworku

Część tnąca jest pokryta gąbką- trzeba się mocno starać, żeby się pociąć:

wykrojniki do sześciokątów

Wg. producenta potrafią sobie poradzić z kilkoma warstwami papieru czy tkaniny, więc na raz można wyciąć całkiem sporo hexagonów :)

Potrzebować będziemy tylko standardowych płytek do cięcia dodawanych do maszynki, żadnych dodatkowych kosmicznych gadżetów :)

Tniemy:

za pomocą mniejszego wykrojnika wycięłam sześciokąty z papieru z bloku technicznego zabranego dziecku...

wycinanie za pomocą big shota

sześciokąty wycięte z papieru

... i zrobiłam w nich dziurki dziurkaczem szczypcowym:

dziurka zrobiona dziiurkaczem szczypcowym

Dziurki są częścią sprytnego planu oszczędności czasu ;) Pomyślcie o wyciąganiu szablonów z gotowej pracy- przez dziurkę można przełożyć np. grubsze szydełko i łatwo wyciągnąć kartonik.

Zabieramy się za tkaninę: użyłam wykrojnika z motywem o większym boku:

cięcie tkaniny za pomocą big shota

Zdarzają się pojedyncze nierozcięte nitki, ale efekt jest całkiem zadowalający:

hexagony z tkaniny

A tak wyglądają elementy gotowe do zszycia:

sześciokąty do patchworku

 Żeby Was jeszcze pozłościć ;) powiem, że istnieją też wykrojniki do wycinania innych kłopotliwych kształtów, np. kół czy apple core. Ja moje wykrojniki kupowałam w Świecie Pasji i w sklepie Na Strychu i mam cichą nadzieję, że będzie takich zabawek więcej ;)

poniedziałek, 15 lipca 2013, ziczac

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: