Sztuka plątania nitek
***
Blog > Komentarze do wpisu

Chcesz mieć zrobione dobrze, zrób samemu

Miało być o czymś innym, ale będzie o tym, czego nie należy robić.

Otóż nie należy liczyć na to, że człowiek z zakładu, sprawiający wrażenie fachowca, zrobi to, co chcecie, tak, jak powinno być zrobione. Może zrobi, a może nie. Mnie się niestety przytrafiła ta druga opcja.

Chciałam- wydawałoby się-  prostą rzecz: zbindować sprężyną dwadzieścia parę kartek i dwie okładki. Poszłam nie do jakiejś dziury, tylko do przyzwoitego (tak sądziłam) zakładu na Śniadeckich, w którym robiłam już różne rzeczy, także niestandardowe. Wytłumaczyłam, czego chcę, powiedzieli, że zrobią. Zapytali o kolor sprężyny, powiedziałam, ze czarna i jak największa.

Oto, co dostałam:

niezwykle równo wycięte i w rozsądnej odległości od brzegu, prawda?

Widzicie dużą czarną sprężynę?

Wg. panienki i jej szefa "to się przecież nie wyrwie, bo to tekturka". A dziurki są tak blisko brzegu, bo "tekturka była krzywa".

Sprawdziłam:

Wszystkie pozostałe narożniki tak samo mają kąt prosty...

A jak się całość otworzy, to widać, jak doskonale spirala została zaciśnięta:

Kartki trzymają się wręcz perfekcyjnie...

No po prostu macki mi dziś opadły. Staram się nie pisać negatywnych opinii, ale czasem po prostu się nie da. Jeśli wpadnie Wam do głowy to, co mi, poszukajcie najpierw innego zakładu i sprawdźcie na jakiejś resztce, co potrafią. A ja zaczynam odkładać na bindownicę...

Na plus powiem tylko tyle, że zwrócili pieniądze za bindowanie. Niestety za zmarnowany czas i materiał nikt mi pieniędzy nie odda.

czwartek, 25 lipca 2013, ziczac

Polecane wpisy

  • "Bo tego nigdzie nie uczą"

    Pojawiła się ostatnio na fejsbukowej grupie Warszawa szyje dyskusja o wykończeniach szwów. Uwaga, że spora część rzeczy sprzedawanych jako rękodzieło jest w sum

  • rok za nami, rok przed nami

    Nie miałam ostatnio inwencji i trochę też czasu na blogowanie. Czy ktoś mnie jeszcze pamięta? Coś tam się w tym roku działo, począwszy od zaległych bombek za ro

  • paski, dużo pasków

    Jak zwykle więcej robię, niż piszę :) Na dziś chusta, którą skończyłam już jakiś czas temu, ale dopiero teraz doczekała się zdjęcia. Wzór to Dream stripes dostę

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/12/13 19:39:57
też miałam taką przygodę, robiłam albumy dla pań z przedszkola, dzieci się namęczyły rysowały portrety, ja je poobrabiałam na na arkuszach z galerii papieru, wystarczyło wszystko zbindować.... zanim wyszłam już wracałam i zmieniałam sprężynę... mieli tylko czarną i PLASTIKOWĄ, sama z siebie się łamała...całkiem popsuła efekt całej pracy :(