Sztuka plątania nitek
***
Blog > Komentarze do wpisu

remanentów ciąg dalszy- krzyżyki

Kolejna porcja robótek, które już dawno miałam pokazać:

Blue Bird Chair DMC- haft krzyżykowy, proj. Kazuko Aoki

Znacie? Na pewno. To Blue Bird Chair projektu Kazuko Aoki.

Jak widać, nie jest taki znowu płaski:

Blue Chair DMC- haft krzyżykowy, proj. Kazuko Aoki- detal

 

Z tym motywem jest w ogóle długa historia. Trafiłam zestaw na ostatniej wystawie DMC, najwyraźniej odkopany ze starych zasobów, bo już dawno nie ma go w katalogu. Niemile mnie zaskoczyło to, że wzór był nie dość, że czarno-biały (a przy sporej ilości backstitchy aż się prosi o kolor), to na dodatek wydrukowany na papierze zbliżonym do gazetowego. Paradoksalnie- ktoś, kto sobie ściągnął ten wzór z sieci, ma pewnie lepszą jakość wydruku niż oryginał, zatem pierwsze, co zrobiłam, to odbiłam wzór na ksero i przynajmniej przestałam się bać, że papier mi się rozpadnie w rękach.

Jak widać, obrazek jest w sumie prosty. o ile nie liczyć muliny metalizowanej. Praca z tą nicią to naprawdę ciężki kawałek chleba, na dodatek DMC ucięło jej taką samą długość, jak zwykłych mulin i nie dało jej w nadmiarze- możecie sobie wyobrazić, jak źle się pracuje tak długimi kawałkami. Pozostałych nici zostało mi sporo, metalizowanej- jeden kawałek.

Swoją drogą mocno się zniechęciłam ostatnio do gotowych zestawów- w jednym z zestawów dołączonych do Cross Stitchera tkaniny dano tak mało, że nie ma możliwości uzyskania efektu ze zdjęcia, w drugim dodano aidę o numer za dużą w stosunku do dołączonych rameczek i nie sposób jest zmieścić w nich wzoru, a nici dla odmiany mają 28cm długości. Jest ich ilościowo dwa razy za dużo, ale więcej czasu się spędza na nawlekaniu kolejnych porcji niż na samym hafcie. O mikrokawałkach aidy w małych zestawach DMC zdaje się już pisałam. Ogólnie mam wrażenie, że lepiej jest pracować z wzorem, do którego dokupuje się nici- przynajmniej można dopasować wielkość tkaniny i długość nici do własnych potrzeb. Nad zestawami najwyraźniej pracują ludzie, którzy "wiedzą lepiej" i to "lepiej" niestety nie obejmuje mojej osoby.

Wracając do obrazka- się mi podoba i jeszcze tylko na ramkę musi poczekać ;) W każdym razie nie utknął w szufladzie w postaci "do zrobienia kiedyś" i w sumie to uważam za największy sukces ;)

niedziela, 16 października 2011, ziczac

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/16 19:59:05
obrazek jest piękny w swojej prostocie i te elementy trójwymiarowe są fantastyczne