Sztuka plątania nitek
***
Blog > Komentarze do wpisu

makatki, dużo makatek

Czegóż to ja dziś nie robiłam... Ok, porządków nie robiłam i nie byłam w pracy, przyznaję się bez bicia ;) Za to byłam na wystawie makatek. Tak tak, naprawdę ;) I wcale nie w Warszawie, nie w Łodzi, nie  w (wpisz dowolne duże polskie miasto). Byłam na bardzo, bardzo fajnej wystawie w Wołominie.

Kto regularnie czytuje tego bloga, wie, że na słowo makatka, starocie i retro reaguję natychmiastowo, więc kiedy moja mama stwierdziła, że podobno jest wystawa makatek, nie mogłam jej ominąć :)
Było... super. To znaczy pokazano naprawdę sporą kolekcję makatek,  w większości z prywatnych zbiorów, czyli przedmioty, które na co dzień pokutują w szufladach i nie ma szans, żeby je zobaczyć. W pewnym stopniu podzielono wystawę tematycznie, tzn. makatki zostały pogrupowane wg. motywów (kucharki, holenderskie, dzieci itd.). Oprócz samych haftów można zobaczyć też kilka makatek drukowanych i stare wzory odrysowane na kalkach. Całości towarzyszą meble i elementy wyposażenia na oko sprzed 50 lat.

makatka jak moja

Pamiętacie zagadkę? Znalazłam jej siostrę :)

 

makatka z pawiem

Ten motyw bardzo mi się spodobał, zwróćcie uwagę, jak dużo pracy wymagał.

makatka wstrząstająca

 Makatka wstrząsająca ;)

kto rano wstaje

makatka plotkarska

makatka ręcznik

Makatka do zasłaniania ręczników

 

A ponieważ wprosiłam się też do magazynu, znalazłam tam “zbiory” dla zainteresowanych zupełnie innym tematem ;)


saab

saab

 

Wystawę można oglądać w Galerii przy Fabryczce do końca sierpnia
ul. Orwida 22
Wołomin   
pn-pt 10.00-17.00
nd 10.00-16.00

wstęp co łaska

Do wystawy dołączono bardzo ładnie wydany katalog, warto o niego zapytać.

strona galerii

Jeśli ktoś ma ochotę się wybrać, to najłatwiej jest dojechać do Wołomina pociągiem z dworca Warszawa Wileńska, honorowane są bilety ZTM na drugą strefę.

A potem miałam jeszcze wolne popołudnie i robiłam to:



fartuch kuchenny hand made

 

i to:

torba zakupowa koniczyna

 

i jeszcze skonczyłam pikować kołderkę Edka:

kołderka Edka po wypikowaniu

 

Chyba musicie sobie wyobrazić, że jest wypikowana, o północy kiepsko się robi zdjęcia.

Lubię mieć wolny poniedziałek :)

wtorek, 19 lipca 2011, ziczac

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/07/19 09:13:47
ech, nie po drodze mi do Wołomina :/
świetna wystawa, a jakie meble :) dzięki za linkę
-
Gość: iwa1406, 80.50.4.*
2011/07/19 09:26:47
n o nie mogę, tyle czytam ten blog, a tu moja krajanka.... Ja też jestem z tego słynnego miasta. Mam nadzieję, że teraz zasłynie jeszcze z czegoś innego...
-
2011/07/19 12:27:42
Chętnie odwiedziłabym taką wystawę, niestety troszkę za daleko...Śliczna kołderka:)
-
2011/07/19 22:50:56
@Ania- masz czas do końca wakacji, może się nadarzy okazja?
@Iwa- ja juz nie z Wołomina, ale niedaleko :)
-
2011/07/28 13:42:29
Witam serdecznie i zapraszam po odbiór wyróżnienia. Gratuluję!
-
2011/07/30 19:33:50
makatki....pamiętam jako dekoracje w domu moich dziadków:) też podchodzę do nich sentymentalnie......................