Sztuka plątania nitek
***
Blog > Komentarze do wpisu

poducha pana Edwarda

Tak tak, naprawdę coś szyję, o ile tylko znajdę czas. A dokładniej więcej szyję niż robię zdjęcia, dlatego dziś tylko poduszka, a reszta przy okazji.

Wierzch poduszki był już dawno i nawet go tu pokazywałam. W święta doczekał się spodu i oto efekt:

poduszka zoologiczna

 

Tkanina jest na tyle ciekawa, że nie chciałam jej ciąć na mniejsze kawałki, dlatego dodałam jedynie ramkę. Wierzch jest podklejony ociepliną, która nadaje mięsistości no i sprawia, że całość mniej się gniecie. Z tyłu wstawiłam suwak w odszytym "okienku" (nie wiem, jak to fachowo nazwać)- chciałam się nauczyć tego sposobu wszywania.

Tematyka- jak widać- stosowna do wieku właściciela, tzn. mojego syna :)

Finally I finished pillow cover for my son Edward. I liked the fabric so much that I decided not to cut it into small pieces and only added a frame around it. There's a kind of soft interfacing ironed on the top to make the cover soft and prevent creasing.The theme- as you can see- is appropriate for small child :)

czwartek, 28 kwietnia 2011, ziczac

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: